SukcesTwojejFirmy.com

Na tych stronach czytasz tylko stare zapisy - ten blog zostal przeniesiony ostatnio na strony SukcesTwojejFirmy.com.

UWAGA! Blog zostal ostatnio przeniesiony!
Kliknij tutaj i odwiedz nowy blog >>>

niedziela, lipiec 30, 2006

Do zobaczenia w Polsce!



Kochani, zarezerwujcie sobie te daty: 30 wrzesnia (Warszawa) i 6 pazdziernika (Wroclaw). Kiedy nagrywalam to wideo, pomylilam sie mowiac, ze imprezy we Wroclawiu odbeda sie 7 pazdziernika - poprawka: nie 7-go, ale w piatek 6-tego pazdziernkia!

To na razie tylko zapowiedz dla bywalcow blogu, dopiero od jutra beda przyjmowane rezerwacje na te szkolenia i dopiero jutro odslonie cala strone na ten temat...

piątek, lipiec 28, 2006

Czym jest biznes?

Ok, no wiec na szczescie dostaje takze fajne listy od czytelnikow - takie jak ten:

Droga Wando!
Przeczytalem duzo Twoich tekstów, po polsku i po angielsku. Najbardziej urzekla mnie prawda tego co chcesz przekazac ludziom. W pewnym momencie pomyslalem: "Wanda poczula prawdziwa milosc!" Tylko wtedy mozna czerpac prawdziwa radosc z zycia i trwale i prawdziwe szczescie z tego co sie robi!

W Twoich tekstach znalazlem potwierdzenie mojej zyciowej drogi. Mialem duzo watpliwosci czy pracowac dla kogos, czy wykorzystac moje talenty samemu prowadzac wlasna firme i w ten sposób czerpac z zycia szczescie.

Co wiecej, nie zarabiajac pieniadze, ale robiac rzeczy, które sprawia szczescie innym, pozwola im uwierzyc w siebie i sprawia, ze bedzie sie nam wszytkim zylo lepiej, tutaj na ziemi.

Wielka prawda jest to, ze pieniadze nie daja szczescia! Nie ma tez sensu zakladanie wlasnej firmy tylko dla robienia pieniedzy. Firme zaklada sie zeby realizowac wlasne marzenia i zeby isc w strone swojego szczescia, którego efektem ubocznym jest SUKCES!

Dziekuje, ze trafilem na Twoje strony internetowe.
Pozdrawiam i do uslyszenia :)
Janusz Plachno - www.StronyInternetoweDlaFirm.pl


Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

czwartek, lipiec 27, 2006

Tylko to co przynosi rezultaty

Nie myslcie przypadkiem, ze mnie tylko wszyscy cenia i tylko same laurki dostaje. Od czasu do czasu dostaje takze takie listy:
Nie ma Pani calkowicie juz pojecia co tu sie dzieje. Stracila Pani dystans do polskich realiów. Mnie i nie tylko mnie, przeszkadza wszystko. Zwlaszacza polskie glupie prawo, urzednicy, ustawodawcy - nie da sie normalnie utaj funkcjonowac.
Swoja droga, skoro facetowi *wszystko* przeszkadza, nie ma sie co dziwic, ze nie bardzo mu sie wiedzie i na mnie przelewa swoje sfrustrowanie.

Pamietaj, ze swoim wlasnym nastawieniem przyciagasz do siebie wiecej tego samego. Im bardziej jestes strustrowany, tym wiecej bedziesz miec powodow do frustracji. A im bardziej jestes zadowolony ze swojej sytuacji, tym wiecej bedziesz miec powodow do tego by byc zadowolonym. Koncentruj sie zawsze na tym, co przynosi REZULTATY. Odrzucaj wszystko, co jest tylko zrodlem frustracji.
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Cena nieuporzadkowanego zycia

Ciekawy list z mojej dzisiejszej poczty - mysle, ze wielu z was sie z tym zidentyfikuje...
Wiesz Wando! Moze wyda Ci sie dziwne to co napisze ,ale najwiekszy mój problem w prowadzeniu firmy to niepoukladane zycie osobiste. To mi zabiera naped i sile do dzialania. Kiedys na jednym ze szkolen uslyszalam ,ze osoby
które maja "balagan" w zyciu osobistym ,nie odniosa sukcesu w biznesie - wtedy pomyslalam bzdury facet gada. A w tej chwili to jest najwiekszy mój problem. I wiesz co jest w tym najgorsze, ze nie za bardzo potrafie go rozwiazac. Jesli masz jakies wskazówki lub pomysly to bardzo chetnie z nich skorzystam.
Swieta racja z tym nieuporzadkowanym zyciem, sama przez to przeszlam i wiem z wlasnego doswiadczenia jak to utrudnia zdobycie powodzenia. Wiem tez z doswiadczenia, jak uporzadkowane zycie osobiste ulatwia prowadzenie biznesu!

Cena nieuporzadkowanego zycia jest o wiele wieksza niz sie nam na pozor wydaje. Zdradze wam, ze jedna z glownych metod na zatrudnianie najlepszych pracownikow jest koncentrowanie sie wlasnie na tych, ktorzy maja uporzadkowane sprawy osobiste - to jest o wiele waznejsze niz szereg innych cech do ktorych pracodawcy przywiazuja wiele wagi. Generalnie rzecz biorac zycze wzystkim, ktorzy chca osiagnac wiele, zeby unikali ludzi z nieuporzadkowanym zyciem a szukac towarzystwa tych, ktorzy je sobie zdolali uporzadkowac.

Co zrobic, zeby sobie zycie uporzadkowac? Moj Kurs Planowania Zycia jest z pewnoscia dobrym poczatkiem, bo pozwali ci zidentyfikowac co konkretnie chcesz uporzadkowac i wytyczysz sobie plan dzialania.

Zycze ci sprawnego porzadkowania!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

sobota, lipiec 22, 2006

Kim jest twoj idealny klient?

Kiedys mialam klienta ktory byl artysta malarzem. Jego obrazy byly (i dalej sa) sprzedawane za kilka do kilkudziesieciu tysiecy marek - jak sie latwo domyslec, byl niemcem. Mial na imie Werner. Kiedy zaczelismy pracowac nad okresleniem jego idealnego klienta, Werner mial stanowisko podobne do wielu z was: "Wanda, dla mnie kazdy klient ktory chce zaplacic za molje plotna to idealny klient"

Pozniej jednak, jak sie zaczelismy glebiej przygladac tym, ktorzy kupowali jego obrazy, okazalo sie ze jest wrecz przeciwnie. Zdecydowanie byli lepsi i gorsi klienci. Tacy, ktorym sprzedawal swoje obrazy z przyjemnoscia i tacy, ktorym wrecz wolalby nie spzredawac. Bo jednym z powodow dla ktorych Werner sprzedawal sam swoje obrazy, bez poslugiwania sie agencjami bylo to, ze on chcial zeby ludzie naprawde ogladali jego obrazy. Zeby sie nimi cieszyli na codzien a wiekszosc ludzi kupujacych drogie obrazy przez galerie tego nie robi. Na przyklad muzea kupuja na porzadku dziennym dziela sztuki po to tylko, zeby je trzymac w swoich wielkich magazynach. Bogaci kupuja czesto obrazy jako inwestycje i tez rzadko kiedy je wieszaja bo maja wiecej obrazow niz miejsc na scianach. Wrescie spory rynek na drozsze dziela sztuki to handlarze narkotykow, ktorzy nabywajac obrazy. "czyszcza" swoje pieniadze wprowadzajac je w glowny obieg.

Jak sie Werner zaczal wiec nad tym wszystkim powaznie zastanawiac, okazalo sie ze mial swoj idealny typ klienta, ktoremu naprawde chcial sprzedawac swoje obrazy. Mial tez spora liste typu osob ktorych nie chcial do siebie przyciagac

Zastanow sie wiec jakich ludzi ty chcesz do siebie przyciagac? Z ktorymi tobie sie najlatwiej pracuje? Z kim mozesz duzo zarobic i jednoczesnie miec wielka satysfakcje?
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

piątek, lipiec 14, 2006

Co z tymi poniedzialkowymi czatami?

Dostaje sporo pytan na temat poniedzialkowych czatow - otoz mamy wakacyjna przerwe. Czaty beda wznowione we wrzesniu. Ale jak ktos z was naprawde bardzo za mna teskni, to beda specjalne tele-konferencje - i w lipcu i w sierpniu!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

wtorek, lipiec 11, 2006

Papier firmowy gratis

Kiedy startujesz ze swoja firma jednym z najbardziej zbytecznych wydatkow w przewazajacej wiekszosci wypadkow jest druk papeterii z nazwa firmy i logo. Albo jeszcze gorzej: zaangazowanie grafika, zeby zaprojektowal logo. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki, czasami jest niesamowicie wazne, zeby miec bardzo elegancki papier firmowy - ale w 99% nie jest.

To oczywiscie nie znaczy, ze nie mozesz miec oryginalnie wygladajacych, skoordynowanych ze soba dokumentow, bo jest pelno innych mozliwosci. Na przyklad polecam wam strony te strony HP, ktorych znajdziesz sporo gotowych szablonow na papeterie, broszury, wizytowki itp. calkiem gratis. Latwo je dostosowac do swoich potrzeb i wtedy mozesz je drukowac na wlasnej drukarce, tylko w takich ilosciach jakie naprawde sa ci potrzebne.
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

sobota, lipiec 08, 2006

Pieniadze przez telefon komorkowy

Warto obserwowac co robia te naprawde dobre, solidne juz a jednak szybko rozwijajace sie firmy (to rzadko idzie w parze). Na przyklad Paypal (ktory zostal zakupiony w ubieglym roku przez Ebay, ale to jednak oddzielna firma) wprowadzil ostatnio nowa usluge - mozna wysylac pieniadze wystukujac kilka numerow na aparacie komorkowym!

To jest wlasnie przyklad na to w jaki sposob sie wyroznic wsrod konkurentow w taki sposob, ktory ma naprawde znaczenie dla klienta. To wlasnie dzieki takim przodem do klienta innowacjom Paypal, nowicjusz w swiecie obrotu pieniedzmi, stal sie bardzo szybko ogromna konkurencja dla najwiekszych bankow swiata. Warto sie od Paypala uczyc!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Zapisy na oboz zakonczone!

Mamy juz komplet na obozie - juz cale 98 osob zapisalo sie w tym tygodniu. Jesli jestes zainteresowany udzialem i nie zdazyles, jest jeszcze mozliwosc, ze ktos sie wycofa - czasami to sie zdarza. Skontaktuj sie ze mna tutaj...
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Moze cie to zdziwic...

Wielu ludziom sie wydaje, ze jesli odwiedzaja czyjes strony i nie widza gospodarza i sa daleko gdzies na drugim kontynencie, to moga na tych stronach robic co chca i nikt nie bedzie wiedzial jak sie naprawde tam zachowuja. Niestety - a raczej na szczescie - tak nie jest.

Jako wlascicielka moich witryn wiem bardzo szybko kto stara sie mnie oszukac - co oczywiscie jest zenujace - bo przeciez nie trzeba tutaj placic za wstep na czat ani za ogladanie moich prezentacji albo za sluchanie moich nagran. Daje to wszystko gratis.

Nie mam nawet nic przeciwko temu jesli ktos wpisuje sie na moja liste mimo tego, ze tak naprawde nie lubi tego co ja robie, ale tylko z czystej ciekawosci chce wiedziec co jest grane - to normalne, jak dlugo sie ludzie stosusuja do zasad obowiazujacych miedzy uczciwymi ludzmi biznesu, nie mam nic przeciw podgladaniu...

Ale nie lubie kiedy ktos stara sie mnie nabic w butelke - np. wpisujac w pola zgloszen jakies niezrozumiale mambodzambo, zeby tylko przejsc do nastepnej strony - nie toleruje tego rodzaju klamcow.

Wielu jest takich ktorzy polecaja te strony nie komus ale... samemu sobie albo nikomu (i to wielokrotnie), zeby tylko dostac ode mnie cos co im sie przeciez nie nalezy (co jest wlasciwie forma kradziezy).

Tych, ktorzy maja to zamiar robic - przestrzegam. Z reportow mojego serwera, ktore dostaje na biezaco wszystko widac od razu jak na dloni - kto uczciwy a kto nie. A tym, ktorzy to mimo lamia te podstawowe zasady (nie bierz na co nie masz pozwolenia), mowie niniejszym do widzenia. Moze cie do zdziwi, ale MOGE z latwocia nie dopuscic cie do moich stron. I od czasu do czasu to robie. Bo nie mam tolerancji dla tych ktorzy lamia te zwykle zasady dobrych stosunkow miedzyludzkich starajac sie mnie tutaj wykorzystac.
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Biuletyn SUKCES TWOJEJ FIRMY

Wlasnie wyslalam do wszystkich ostatni biuletyn - ale calkiem mozliwe, ze mimo tego, ze jestes na mojej liscie, to jednak ten biuletyn do ciebie nie dotrze (spowodowane jest to nad-gorliwoscia przeroznych filtrow przeciw-spamowych)

Jestes jednak w dobrym miejscu, bo mozesz takze przeczytac moj biuletyn w sieci - o tutaj...
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

środa, lipiec 05, 2006

Moje imprezy w Polsce!

Juz wiem z pewnoscia kiedy przyjezdzam w tym roku do Polski - moge wam tez juz powiedziec, kiedy i gdzie planuje swoje imprezy w Polsce. Choc jeszcze nie moge wam zdradzic co to bedzie, zareczam, ze bedzie to cos naprawde interesujacego i warto juz sobie zakreslic w kalendarzu jeden z tych terminow (w godzinach popoludniowo-wieczornych):

Warszawa - sobota, 30 wrzesnia
Wroclaw - sobota 7 pazdziernika


Wiecej szczegolow na temat tych imprez wkrotce...
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Jak byc lubianym w sieci?

Dzieki jednej z moich wspanialych praktykantek, Agacie ktora mi pomaga, moge wam przedstawic zapis tego starego czatu - ktory idealnie nawiazuje do tematyki poruszonej w zapisach ponizej. Mysle, ze was to zainteresuje...
Wanda Loskot: Glownym skladnikiem mojego sukcesu jest to, ze ludzie mnie polecaja. A ludzie nie polecaja mnie dlatego, ze jestem dobra (w kazdym razie nie tylko dlatego ) - polecaja mnie, bo nie tylko robie na nich dobre wrazenie, ale takze dlatego, ze o mnie pamietaja.

Dlaczego pamietaja? Bo staram sie o to, aby o mnie pamietali - oczywiscie w pozytywnym sensie.

Kiedys wlasnie z takiego polecenia zglosli sie do mnie ludzie slynnego Jaya Abrahama i zostalam zaproszone, by byc przez jakis czas czlonkiem jego zespolu (do moich obowiazkow nalezalo ocenianie witryn jego klientow i udzielanie im rad jak zwiekszyc rezultaty, ktore te witryny przynosza).

WS: Ale to trzeba bylo sobie wypracowac.

Wanda Loskot: Tak, ale nie trwalo to az tak strasznie dlugo. Najwiecej pracy wymaga zmiana systemu myslenia - stan sie kims, kto DAJE - a nie kims, kto oczekuje, ze tobie ktos cos da.

Jak szybko moze sie cos tak wspanialego zdarzyc? Na przyklad we wrzesniu 1997 roku, na samym poczatku mojej dzialalnosci w sieci www poznalam na liscie dyskusyjnej Matta, z ktorymsie przyjaznie do dzisiaj. Dwa dni pozniej dostalam telefon od szefa Public Relation glownej poczty w Chicago. Probowali tam stworzyc specjalna akcje z udzialem Polonii i pierwsza osoba, do ktorej sie zwrocili o pomoc bylam ja. Bylo to rezultatem polecenia od mojego nowego przyjaciela, ktory nawet nie mieszka w Chicago tylko na zachodnim wybrzezu USA!

Odpowiadajac Wacku, na twoje pytanie, nie trzeba wiec dlugo wypracowywac tego typu znajomosci. Jesli zaczniesz koncentrowac sie na tym, by je budowac juz teraz - rezultaty nie dadza na siebie dlugo czekac. Choc rzeczywiscie na cos takiego na skale Jaya Abrahama, to trzeba poczekac.

Internet jest wspanialym miejscem na nawiazywanie kontaktow, bo wzyscy tutaj sa sobie rowni - nikt nie jest przystojniejszy, lepiej ubrany, nie ma znaczenia jakim jezdzi samochodem itp.

Takie rzeczy oczywiscie stwarzaja wrazenie poza siecia i zeby zaciesnic kontakty trzeba kogos zaprosic na lunch, albo przynajmniej na kawe, trzeba sie zaprezentowac. A jak masz dziure w skarpetce - to widac...

A w sieci?
Co widac w sieci?

W sieci nie widac samochodu jakim jezdzisz, nie widac twojego ubrania, ale widac natychmiast, kim jestes bardziej zainteresowany - soba czy innymi.

Jesli jestes zainteresowany bardziej soba - to pocalunek smierci w nawiazywaniu kontaktpw. Podstawa jest to, by byc zainteresowanym innymi, by byc gotowym na to by innym pomagac. A z tym niestety jest bardzo cieniutko w typowej polskiej glowie od biznesu - prawda?

Na tym by sie przestawic, by dawac wiecej niz sie bierze polega trudnosc. Poza ty wszystko jest latwe - choc to takze wymaga troche finezji.

JK: Ja wole dawac niz brac, ale sukcesu jeszcze nie osiagnalem.

Wanda Loskot: OK, taki krotki sprawdzian - w ostatnim newsletterze poprosilam, by czytelnicy mnie polecili, ale nic jeszcze od ciebie do tej pory nie dostalam.

JK: Zgadza sie

Wanda Loskot: Nie chce ci wytykac, ale w moich oczach, bierzesz wiecej niz dajesz. Czy sadzisz, ze jesli mi sie nadazy okazja, ze by ciebie polecic - bede o tobie w ogole pamietac?

JK: Ale ja sie poprawie.

Wanda Loskot: OK :-)

Czesto ludzie mowia, ach, ale ja nie mam co dac A wlasnie pokazalam wam powyzej jak latwo jest cos dac bez specjalnych kosztow, prawda?

Powtarzam -sukces polega na tym by byc znanym z tego, ze sie wiecej daje niz bierze. Co jeszcze mozna dac innym w sieci, poza poleceniem (a KAZDY bedzie za polecenie wdzieczny, prawda?) Co jeszcze mozna innym dac?

WS: Dac - to moze jakas porade, informacje itp. Czy to o to chodzilo ?

Wanda Loskot: Z porada ostroznie. Nie jest to odbierane jako upominek. latwo komus nacisnac na odcisk. Zeby komus radzic trzeba zdobyc zaufanie.

Porada, informacja moga i nawet powinny byc trescia twoich stron internetowych - nie same oferty. Czasami ludzie daja porade w rodzaju "zatrudnij nas zeby rozwiazac swoje problemy"- to nie jest porada :-)

Wiecie co ludziom najbardziej potrzebne? Czego najbardziej im brak? I kazdy moze to komus dac - kazdy z was... Uznanie. Czy ktos z was ma zbyt wiele uznania na codzien? Zrozumienie, pomoc...

Pokaze wam inny przyklad z mojego podworka.

WS: Uznania dla innych tak, ale brakuje mi tego od innych. Byc moze nie zasluguje na nie.

Wanda Loskot: Ej, nie zaslugujesz na uznanie? Skad ci taka za przeproszeniem glupota wpadla do glowy? KAZDY zasluguje na uznanie za cos.

Kazdy.
Doslownie kazdy

WS: No - nie bede sie przechwalal - skoro nikt nie potrafi tego dostrzec, co sie bede prosil.

Wanda Loskot: To, ze nie dostrzegaja NIE ZNACZY ZE NIE ZASLUGUJESZ. Ale... powiedz szczerze, ilu osobom wyraziles uznanie dzisiaj? W taki sposob, ze oni sami to zauwazyli i poczuli sie dobrze...

WS: No tak, masz racje , zle to ujalem.

Wanda Loskot: Jak juz powiedzialam dawaj, nie bierz. Zacznij od tego, by przestawic sie na to, by dawac innym - nie mysl ile sam dostajesz. Przyjdzie na to czas.

Co to zystko ma do nawiazywania i podtrzymywania kontaktow w sieci? W jaki sposobw tej chwili nawiazujecie kontakty w sieci?

WS: Przed kilkoma chwilami otrzymalem e-mail od pewnej pani. Nie wiem skad miala moje namiary - w mojej odpowiedzi chwalilem ja za dostrzezenie pewnych problemow, na ktore inni nie zwracaja uwagi. Mam nadzieje ze odebrala to jako komplement i slowa uznania. Tym samym mam nadzieje na podtrzymanie naszej znajomosci i dalszy rozwoj korespondencji, a moze i biznesu.

BW: Wchodze tylko tam, gdzie moge zastac swoich potencjalnych klientow.

Wanda Loskot: W jaki sposob nawiazujesz znajomosci - samym WCHODZENIEM? To, co Wacek napisal to dobry przyklad - pochwalic osobe za cos jest zawsze dobre dla nawiazania znajomosci.

BW: Nie zawsze staram sie dowiedziec czegos o rozmowcach.

Wanda Loskot: A jak sie dowiesz?

BW: Takie podstawowe rzeczy jak imie, nazwisko, miejsce zamieszkania, czym sie zajmuje itd.

Wanda Loskot: Kochani, zacznijcie wreszcie wykorzytywac te nieograniczone
mozliwosci internetu do tworzenia dialogu sam na sam.

Jesli bierzesz udzial w liscie dyskusyjnej wyslij wiadomosc do osob, ktore zabraly glos - pochwal za ich wypowiedz i inteligentne podejscie do sprawy. Jesli maja strone internetowa zajrzyj tam i pochwal ich za cos co jest tam warte pochwalenia.

WS: Przedstawilas nam historie o tym jak bylas w zespole Jay Abrahama. Czy w podobny sposob zdobylas swoich klientow na wszystkich kontynetach?

Wanda Loskot: Od samego poczatku moim celem bylo, by wyrobic sobie marke osoby, ktora daje z siebie wiele. Moje strony byly od samego poczatku kopalnia wiedzy oferowanej za darmo. Bralam udzial w wielu dyskusjach i budowalam mase znajomosci. Nie kazda z tych znajomosci zaowocowala czyms wartosciowym - ale wszystko razem wziete mialo ogromny wplyw.

Moje telekondferencje byly takze oferowane za darmo przez wiele lat - wiele osob bralo w nich udzial bez zamiaru zatrudnienia mnie, ale w wyniku tych "upominkow" coraz bardziek sie do mnie przekonywali, nabierali do mnie zaufania i wlasnie dlatego stawali sie pozniej moimi klientami.

WS : Chcesz powiedziec, ze tylko poprzez oferowanie gratis zbudowalas taka potege miedzynarodowa? Wedlug mnie to imponujace.

Wanda Loskot: Nie tylko przez to, ale dzieki temu tez. Mialam przez kilka lat teleklasy, ktore byly calkowicie bezplatne - kosztowalo mnie to troche, ale nieduzo w porownaniu z innymi metodami marketingu i reklamy. Bardzo wiele osob moglo z tego skorzystac.

Kiedy ludziom dajesz cos wartosciowego, bez zadnych zobowiazan i szczerze chcesz im pomoc - to jest w nieodparty sposob atrakcyjne i trudno sie im oprzec temu, zeby cie traktowac bardzo przyjaznie.

WS: To chyba dlatego wiekszosc z nas w pewnym momencie "zamurowalo". Kazdy z nas ma dzieki temu wiele uznania dla twojej wiedzy i doswiadczenia.

Wanda Loskot: No, ale najwazniejsze jest, ze kazdy z was, KAZDY, moze zrobic to samo w swojej wlasnej dziedzinie. Kazdy z was moze bardzo wiele dac - jest ogromna potega w dawaniu, kiedy ja zaczelam dawac, nie bylam naprawde
osoba bardzo zamozna. Teraz jestem.

AJ: Wando, a czy z perspektywy czasu masz pomysl jak przyspieszyc ten proces. Zeby nie musialo to trwac latami?

Wanda Loskot: Jak juz pisalam powyzej, to nie trwa latami. Jak zilustrowalam przykladem z Mattem, to nawet nie trwa tygodniami. Bedziesz widziec rezultaty w ciagu kilku dni

Oczywiscie, zalezy jak czesto sie udzielasz, na jaka skale to robisz. Pamietam inne zdarzenie. Kiedy tylko zaczynalam w sieci, odwiedzilam strony deadlock.com - to strony Jima Rhodes z Wielkiej Brytanii, to byl rok 1997. Wowczas on byl najwiekszym specjalista do wyszukiwarek.

Jego strony byly (nadal sa, bo maja ta sama zawartosc przez tyle lat), kopalnia wiedzy na temat pozycjonowania w sieci. To od niego sie wlasnie nauczylam jak promowac strony w internecie. Siedzialam przed komputerem czytajac jego strony przez cala noc podobnie jak teraz wielu z was, kiedy odkrywacie moje strony. Pamietam, ze wydrukowalam wszystkie strony i czytalam je na kanapie w living roomie - tak jak wielu z was dzisiaj takze to robi teraz z moimi stronami.

(wazne by o tych znyczajach pamietac przy projektowaniu stron :-)

Oczywiscie wyslalam mu e-mail - ja juz wtedy mialam dobrze poukladane w glowie pod tym wzgledem. Jim mi szybko odpisal i wymienilismy sporo ciekawych e-maili.

Kiedy miesiac pozniej wystartowalam ze swoim pierwszym czasopismem internetowym, wyslalam mu kopie pytajac o ocene. Wowczas mialam na swojej liscie tylko 60 osob - znajomych w mojego Chanber of Commerce i kilku klientow. Otoz Jimowi ogromnie sie spodobal moj newsletter i zapytal, czy nie zechcialabym nawiazac wspolpracy. Okazalo sie, ze on ma dosc pokazna liste - ponad 3 tysiace osob, to wowczas bylo potega, o wiele wieksza potega w 1997 roku niz moje dzisiejsze 15 tysiecy dzisia :-)

Jim zapytal, czy zgodze sie na to, ze on bedzie wysylac moj neletter do swojej grupy, dodajac do tego swoje wlasne artykuly o wyszukiwarkach. Ze zmienionym tytulem, juz nie pamietam szczegolow. Oczywiscie, zgodzilam sie.

Miesiac od momentu, kiedy go poznalam, wiadomosc o moich treningach i seminariach byla wysylana juz nie do 60 osob, ktore ja mialam na liscie, ale do trzech tysiecy osob, ktere zapisaly sie na jego liste. Okolo tysiac osob zapisalo sie natychmiast na moja wlasna liste! To byl moj pierwszy joint venture w sieci.

Teraz moi partnerzy maja listy liczace kilkadziesiat, nawet kilkaset tysiecy czytelnikow i te joint venture sa o wiele bardziej intratne.
Nota bene jedna z najbardziej wartosciowych rzeczy, ktorych naucza sie uczestnicy mojego Obozu Szkoleniowego LATO 2006 jest wlasnie strategia zawierania tych ogromnie intratnych partnerstw!

Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Jak uchronic sie od odmowy

Ciagle jestem proszona o przyslugi i jestem zbyt zajeta, zeby zrobic to czy tamto, chocby nawet wejsc na jakas strone i "tylko rzucic okiem". Nawet jak sie mnie bardzo ladnie prosi - niestety doba ma w dalszy ciagu tylko 24 godziny a kazda chwila sie liczy kiedy ktos ma tyle projektow co ja (czego wam tez zycze - ludzie sukcesu licza czas w minutach i sekundach).

Ale sa prosby na ktore znajduje czas, listy na ktore odpowiadam, bo niektorzy potrafia sobie mnie zaskarbic. Tak, nie wszystkich kocham po rowni (mam nadzieje, ze ci to nie zdziwi :-)

Sama tez, kiedy zwracam sie o cos do kogos z prosba rzadko kiedy jestem odsylana z kwitkiem - na ogol, kiedy kogos o cos prosze, moja prosba jest spelniana.

To wlasnie dlatego nawet tak zajeci ludzie jak Piotr Labuz, kiedy zachodzi potrzeba potrafia odlozyc wszystko na bok i napisac dlugi list polecajacy moj oboz szkoleniowy. To wlasnie dlatego Joe Vitale znalazl czas w swoim napietym harmonogramie na to, zeby nagrac rozmowe dla was.

Dlaczego? Czy dlatego ze jestem taka urocza? Albo taka madra? Dlatego, ze to co oferuje ma az tyle wartosci?

Zareczam was, ze choc to tez - SAMO to niewiele by mi dalo (tak jak niewiele samo to daje innym). Ja wiem kiedy moge o cos poprosic i kiedy nie. I wiem tez o co moge w poprosic - a o co nie. Generalnie rzecz biorac ogromnie szanuje cudzy czas (mierzony w minutach i w sekundach).

Mam wiec swoja metode, na to zeby nie dostawac odmow a wlasnie tylko zgode na swoje propozycje. Sprawdzila sie ta metoda w praktyce i ogromnie wam te metode polecam. Jest bardzo prosta. Tylko piec slow, ktore latwo zapamietac i WARTO zapamietac. Polecam wam, zebyscie sobie te piec slow sobie WPOILI i pamietali jak paciez. Zareczam, ze bedziecie mi za to dziekowac :-)

Daj, daj, daj - DOPIERO popros!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

wtorek, lipiec 04, 2006

Nowy vortal: Maly Biznes

Bardzo spodobal mi sie nowy serwis dla wlascicieli malych firm w Polsce -MalyBiznes.pl - duzo wartosciowych informacji, podanych w bardzo wartosciowej formie. Warto zajrzec i poczytac!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Odstraszanie od reklamy

Od dawna twierdze, ze przytlaczajaca wiekszosc agencji reklamowych nie umialyby sprzedac nawet wody na pustyni, gdyby mialy polegac tylko na swojej tworczosci i nie zatrudnialy specow od marketingu. Teraz zapoznaje sie z dzialalnoscia polskich specow od reklamy i az mi wlos sie jezy z przerazenia. Wezmy na przyklad ten dlugi dokument odstraszajacy klientow ktorzy sa zainteresowani reklama w Adnet. To przyklad kiedy firma moglaby sprzedawac o wiele wiecej reklam gdyby tylko miala zdrowa strategie marketingowa!

Porownaj ich koszmarne mambo-dzambo z przyjaznym i jasnym jak slonce wytlumaczeniem Google
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

poniedziałek, lipiec 03, 2006

Gratisowy udzial w obozie dostaje....

Dziekuje wszystkim, ktorzy wpisali do blogu swoje kandydatury starajac sie wygrac gratisowy udzial w moim Pierwszym Wirtualnym Obozie Szkoleniowym. Pozniej napisze wiecej podsumowujac ten konkurs - a poki co oglaszam zwyciezcow i nagrody (bo jest wiecej niz tylko jedna nagroda :-)

A wiec.... Glowna nagrode - gratisowy udzial w obozie - otrzymuje nie jedna, nie dwie, nie trzy - ale CZTERY osoby.
Agnieszka Wlodarczyk
Agata Szlendak
Alicja Lier
Renata Świercz
Ale to nie wszystko. Mam takze nagrode pocieszenia dla wszystkich aktywnych uczestnikow konkursu - dla tych, ktorzy nie tylko zapisali sie zeby sprobowac szczescia, ale przyszli tutaj i napisali o sobie. To nie bylo duzo pracy, ale trzeba bylo wyjsc poza sfere swojego komfortu - takie postepowanie warto wynagradzac.

A wiec wszyscy uczestnicy, ktorzy wpisali sie do blogu dostaja nagrode pocieszenia w postaci 50% znizki za oboz - a ci, ktorzy sie na oboz JUZ zapisali, bo nie chcieli ryzykowac dostana zwrot polowy swojej oplaty, bo podobaja mi sie tacy madrzy przezorni ludzie :-)

Gratulacje dla wszystkich!

Co zadecydowalo o moim wyborze? Przede wszystkim dosc wyklarowana wizja co konkretnie dana osoba BEDZIE robic. I duze przekonanie, zaangazowanie w to co robi. Kierowanie sie pasja. Osoby, ktore wybralam juz nie eksperymentuja ze swoimi zainteresowaniami - juz wybraly swoj bardzo konkretny kierunek i nie wyglada na to by latwo z tego kierunku zboczyly.

Pomagaja takze innym. Nie kieruja sie tylko mysla o wlasnym sukcesie. Czytajac ich zgloszenia po prostu czulam, ze trzeba im pomoc, bo pomagajac im pomoge takze innym - i juz nawet wiem komu, bo moglam przeczytac.

Wiele osob napisalo ciekawie, niektorzy nawet ARCY-ciekawie i z wielkim talentem o sobie i o tym, ze chca pomoc innym. Ale nie moglam sie niestety doczytac KIM konkretnie ci inni sa, komu staraja sie pomoc.

Liczylo sie wreszcie takze takze to kto z tych, ktorzy juz wiedza co chca, ma trudna sytuacje i w tej chwili sobie na moj oboz nie moze poozwolic...

Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

sobota, lipiec 01, 2006

Hipnotyczny flash

Wszelkiego rodzaju "intro" zrobione flashem na stronach internetowych to na ogol irytujaca strata czasu dla odwiedzajacych. W przytlaczajacej wiekszosci wypadkow te prezentacje niczego nie daja, poza tym tylko odciagaja a nie przyciagaja do stron.

Przyjrzyjcie sie jednak w jaki mistrzowski sposob Joe Vitale "ojciec marketingu hipnotycznego" uzyl flash na jednej ze swoich stron.
kliknij tu
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Mr Fire Joe Vitale - kto jeszcze?

Joe Vitale, ktory przeszedl droge od pucybuta do milionera i teraz zalicza sie do najbardziej wplywowych ludzi w amerykanskim marketingu, obiecal mi wczoraj, ze znajdzie czas na nagranie rozmowy specjalnie dla WAS. Tak, bedzie odpowiadac na WASZE pytania!

Zadaj mu pytanie tutaj - znajdziesz tam takze linki do jego gratisowego e-booka i do seminarium, ktore poprowadzi w tym roku w Warszawie

Bardzo chcialabym wiedziec kto zalicza sie twoim zdaniem do grona najbardziej interesujacych postaci w biznesie i w marketingu - kogo typujesz na moj nastepny wywiad z expertem? Mam juz w planach wywiad z Kulczykiem!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Mierz Sily Na Zamiary

Dostaje ostatnio sporo komentarzy na temat cytatu, ktory dolaczam w PS moich e-maili (Mierz sily na zamiary - nie zamiar podlug sil.). Ogromnie mnie to cieszy, bo wlasnie chodzi mi o to, zeby pobudzic wyobraznie tym znanym mickiewiczowskim cytatem.

O to chodzilo kiedys wieszczowi - i o to chodzi mnie.

Niestety, wiele osob - moze nawet wiekszosc? - nie rozumie istoty tego zawolania. Zreszta nie dziwie sie, bo konstrukcja tych dwoch zdan, niby prosta, latwo moze czlowieka zwiesc. Mysle, ze gdyby Mickiewicz wiedzial jak czesto sie to interpretuje calkowicie wypaczajac jego glowna idee, to pewnie by to ujal jakos inaczej - choc mnie osobiscie sie ogromnie podoba ten skrot i ta gra slow, bez tego ten zwrot nie bylby tak celny.

A wiec o co chodzi w tym zdaniu? Pozwolcie, ze przytocze najpierw caly ten piekny wiersz Adama Mickiewicza
"Hymn Szkolny - Pieśń Filaretów"

Użyjmy dziś żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Niechaj ta czara złota
Nie próżno wabi nas.

Hejże do niej wesoło!
Niechaj obiega w koło,
Chwytaj i do dna chyl
Zwiastunkę słodkich chwil!

Cyrkla, wagi i miary
Do martwych użyj brył;
Mierz siły na zamiary,
Nie zamiar podług sił.

Bo gdzie się serca palą,
Cyrklem iniesień duch,
Dobro powszechne skalą,
Jedność większa od dwóch.
W swoim czasie bylo to wielkie wyzwanie dla mlodziezy, pozniej bylo to wyzwaniem dla narodu. Niestety, jak juz wspomnialam, interpretuje sie to dzisiaj najczesciej... wlasnie na odwrot.

Kiedy weszlam na wyszukiwarke szukajac tego wiersza, az mnie przycmilo od tych blednych interpretacji! Oj, za glowe by sie moja pani od jezyka polskiego zlapala, nie mowiac juz o samym Mickiewiczu, ktory sie chyba w grobie przewraca.

Bo sie cytuje "Mierz sily na zamiary" zeby zilustrowac calkiem odwrotny sposob myslenia. Ludzie przestrzegaja innych, zeby nie brali sie za wielkie cele wlasnie poslugujac sie tym cytatem. A sensem tego zdania jest wlasnie zachecenie do wielkich, trudnych do zdobycia celow!

Jeden z czytelnikow napisal dzis do mnie:
"Widze ostatnio w Twoich emailach pojawia się zdanie: Mierz sily na zamiary - nie zamiar podlug sil! Pierwszą część rozumiem tak, że zanim zacznie się cos robić, należy się zastanowić, czy się temu podoła. Tak też rozumieją to zdanie dwoje moich znajomych. Mam pytanie co do drugiej części - nie wiem co ono oznacza.
Ciesze sie, ze pytasz, bo mam okazje sprostowac!

Duchem calego twierdzenia jest to zeby wlasnie nie ograniczac swoich zamiarow i zeby sie nie obawiac, ze sie czemus nie podola z braku sil. Bo wszystkiemu mozna podolac!

Trzeba tylko chciec.
Tak NAPRAWDE chciec.

Od tego chcenia sie wszystko zaczyna.
Nie od naszych mozliwosci.

Nasze mozliwosci - moje, twoje i wszystkich innych - sa tak wielkie, ze nie wystarczy nam wyobrazni, zeby sobie uzmyslowic jak wielkie. Nie wyznaczajmy sztucznych granic swoim mozliwosciom - ani mozliwosciom innych - malym mysleniem.

Jesli cos naprawde chcesz, nie zastanawiaj sie CZY temu podolasz. Zastanawiaj sie JAK temu podolac. Sily sa nieistotnie kiedy obierasz ZAMIAR - sily mozesz zdobyc. (Nie zamiar podlug sil.)

Miej wielkie cele. Skoro "ta czara zlota cie wabi" niech to nie bedzie na prpzno. Wierz mi - latwiej jest znalezc srodki, sile i poparcie dla wielkich celow niz dla malych celow!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!