SukcesTwojejFirmy.com

Na tych stronach czytasz tylko stare zapisy - ten blog zostal przeniesiony ostatnio na strony SukcesTwojejFirmy.com.

UWAGA! Blog zostal ostatnio przeniesiony!
Kliknij tutaj i odwiedz nowy blog >>>

wtorek, październik 31, 2006

Implementacja #4

Jesli jestes uczestnikiem obozu i masz pytanie albo komentarz odnosnie Implementacji #4, kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane

Jak NIE uzywac autorespondera

Wlasnie przed chwila dostalam od jednego z czytelnikow nastepujaca wiadomosc:
NAMASTE!

Idz z miloscia przez zycie.
Milosc jest otwartoscia,
gotowoscia pomocy,
troskliwoscia,
opieka i cierpliwoscia.
Milosc daje i wybacza.
Tylko ego bierze i zapomina.
Mile? Nie, bo jest to spam. Nie zapisywalam sie na liste tego osobnika i nie prosilam o tego rodzaju inspiracje. Z miloscia w zyciu radze sobie dobrze, dziekuje i najbardziej mi zalezy na czasie i na zmniejszeniu ilosci emaili, ktore trafiaja do mojej skrzynki.

Skad sie wziela ta wiadomosc wyslana w odpowiedzi na moj kurs planowania? Odpowiedzi udziela dalsza czesc tej wiadomosci:
(Wiadomos? zostala wygenerowana automatycznie z konta XXXXXXX@adres.pl przy pomocy autorespondera. Nie odpowiadaj na nia!)
Aha - znow autoresponder....

Dostaje takich emaili kilkadziesiat dziennie. Wyobraz co by bylo, gdyby chocby co dziesiaty z moich 5.000 czytelnikow reagowal w ten sposob na moje biuletyny, e-kursy, informacje o potwierdzeniu subscrykcji itp? Na szczescie wiekszosc z nich zdaje sobie sprawe z tego, ze takie emaile sa naduzyciem etykiety internetowej.

A ty? Calkiem mozliwe, ze ty tez masz podobny autoresponder zainstalowany, ktory wysyla automatycznie zwrotny email do kazdego, kto wysle tobie wiadomosc. Jesli tak, to spojrz prawdzie w oczy: wysylasz spam. Nawet jesli niczego w tej wiadomosci nie sprzedajesz, tylko starasz sie rozsiewac "dobre slowo", jesli wysylasz automatycznie generowane wiadomosci do osob, ktore tych emaili nie zamawiali, wysylasz spam. Zasmiecasz juz zasmiecone skrzynki pocztowe naduzywajac zaufania tych, ktorzy ci podali swoj adres emailowy.

Autoresponder jest swietnym narzedziem, ktore ma wiele zastosowan - planuje wkrotce specjalny czat na ten temat. Opisana powyzej sytuacja jest jednak swietnym przykladem na to jak autorespondera NIE uzywac.
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Niesamowite zrodlo wiedzy

Wlasnie wrocilam z ostatniej konferencji, mam ogromnie podladowane akumulatory, nie ma jak to spotkac sie z gronem entuzjastow, ktorzy mysla podobnie co my. Uporzadkowalam sobie wiele rzeczy, ktore pozwola mi poswiecic wiecej czasu polskim serwisom. Miedzy innymi pozbywam sie calkowicie swojego serwisu w jeyku angielskim zwiazanego z handlem nieruchomosciami. Moj przyjaciel (dotychczas takze przyjazny konkurent) odkupil ode mnie wszystkie te witryny i jest ta transakcja rownie zachwycony co ja. Nawiasem mowiac to jeden z powodow dla ktorych warto przyjaznic sie z konkurencja - jak chcemy pzredac biznes, jest komu! :-)

Bedzie sporo nowosci lada chwila. W miedzyczasie chce was wyslac na strony tubertutorial.com - jesli interesuje cie marketing internetowy, pomyslisz, ze znalazles sie w raju. Od jakiegos czasu obserwuje ich strony i wreszcie mialam okazje je przejrzec. I jestem pod wrazeniem jakosci ich treningow . Prawdziwa gratka. Swietnie dobrane tematy, ciekawie prezentowane w formie wideo - cena tez nie do pobicia, bo to wszystko (a jest tego sporo) oferowane jest gratis!

A wiec nie zwlekaj, jesli znasz angielski, nie zwlekaj - zajrzyj tam zaraz teraz!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

środa, październik 25, 2006

Implementacja #3

Jesli jestes uczestnikiem obozu i masz pytanie albo komentarz odnosnie Implementacji #3, kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane

wtorek, październik 24, 2006

Przyklad swietnej ulotki

Czesto pisze o tym jak wazne jest w biznesie wybranie konkretnej grupy docelowej. Kiedy probujesz adresowac reklame swoich uslug albo produktow do kazdego, w efekcie trafiasz do nikogo bo nikt nie zwraca uwagi na materialy adresowane do "wszystkich". Nawet jesli kazdy JEST istotnie twoim potencjalnym nabywca.

Zupelnie inaczej jest, kiedy wychodzimy z propozycja dopasowana do konkretnej grupy. Juz samo to, ze sie zwracamy bezposrednio do wybranych osob powoduje, ze ludzie w tej wlasnie grupie nas o wiele szybciej zauwazaja. Wszyscy jestesmy bardziej zainteresowani soba niz innymi, wiec oferty, w ktorych firmy zwracaja sie wlasnie do nas, o wiele bardziej do nas przemawiaja.

Doradzam zawsze, zeby tworzyc osobne reklamy dla roznych grup docelowych. Podczas mojej ostatniej wizyty w Polsce zetknelam sie jednak ze swietnym przykladem na to w jaki sposob mozna zaadresowac dwie rozne grupy docelowe poslugujac sie ta sama ulotka. Juz nie pamietam jak ta ulotka, wydrukowana na solidnym kredowym papierze, wpadla mi w rece, ale ciesze, ze ja zachowalam, zeby sie z wami nia podzielic.

Co w tej ulotce szczegolnego? Przede wszystkim to, ze adresuje konkretna grupe docelowa, a sao to juz jest ogromnie rzadkie - i ogromnie skuteczne. Podoba mi sie jednak tutaj ogromnie to, ze w tej jednej ulotce wroclawska szkola jezyka angielskiego ele.edu.pl zwraca sie jednoczesnie nie do jednej ale do dwoch grup docelowych - i to w bardzo skuteczny sposob. Bo ta ulotka ma dwie strony. Kliknij w ponizsze obrazki, i przestudiuj uwaznie obie strony tej ulotki/oferty:





Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

sobota, październik 21, 2006

Wkrotce sporo nowosci

Po przyjezdzie z Polski, po rozpakowaniu sie i dojsciu do siebie, nadrabiam straty i obiecuje, ze zaczne sie bardziej udzielac na obu polskich blogach. Bede tez znow wydawac oba biuletyny - Sekrety Powodzenia i Sukces Twojej Firmy. W miedzyczasie nie chce jednak stracic z toba konktaktu, wiec nagralam szybciutko kilka slow w formacie video. To pozwala mi na bardziej osobista wizyte w twoim okienku niz poprzez zwykly email.

Kliknij tutaj, zeby obejrzec wideo.

Wiem, ze wiele osob ma jednak zbyt wolne lacza i obejrzenie nawet krociotkiego video moze byc problemem, wiec na wszelki wypadek, ponizej jest tresc tego nagrania:

Poza biuletynami, przygotowuje nastepny oboz "Sukces Twojej Firmy" - tym razem bedzie to oczywiscie oboz zimowy, a wiec zwyczajem mojego ogolniaka postanowislam nazwac ten oboz "zimowiskiem" :-) Wkrotce udostepnie takze materialy szkoleniowe z obozu letniego - wiem, ze wielu z was jest tym zainteresowaych. No i w o ogole planuje troche inowacji miedzy innymi juz w tym miesiacu ruszaja regularne telekonferencje, po wakacjach wznowilam juz poniedzialkowe czaty, wkrotced beda tez udosteponiac zapisy tych czatow.

Wiecej szczegolow lada dzien lada chwila. Koniecznie sprawdzaj poczte i czytaj regularnie moje emaile, bo bedzie w nich coraz wiecej intersujacych nowosci.
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

środa, październik 18, 2006

Satelitarna zabawa

Z gory ostrzegam - jesli masz cos waznego do zrobienia, nie odwiedzaj tego linku, bo cie to moze kosztowac sporo straconego czasu :-) Ale jesli chcesz sie troche pobawic....

Kliknij tutaj i wpisz jakikolwiek adres, zeby zobaczyc satelitarne zdjecie. Jesli chcesz odwiedzic moj zakatek swiata, wpisz w okienko na gorze "Pelican Point, Sarasota" i potem wybierz opcje "Satellite" na gorze obrazka. Zobaczysz zdjecie satelitarne calej okolicy, lacznie z Zatoka Meksykanska. Wpisz "1518 Pelican Point, Sarasota" i zobaczysz dokladnie moj dom i garaz, dokladnie pod strzalka. Te zdjecia satelitarne sa tak wyrazne, ze widac samochody, nawet ludzi. Latwo rozroznic tez lodki w porcie, widac nawet moja wlasna lodke!



Oczywiscie pobaw sie guziczkami kontrolnymi po lewej stronie - przyjemnej zabawy! Ta mapa ma znakomite zastosowanie w biznesie - szczegolnie w handlu nieruchomosciami.

Zdjecia z innych krajow, takze z Polski, sa takze do sciagniecia, ale nie ma tej ostrosci obrazu i tego rodzaju swietnych przyblizen. Ale warto sprawdzic - na przyklad Rynek we Wroclawiu widac tak dobrze, ze latwo nawet rozroznic ratusz i poszczegolne budynki, widac nawet bardzo wyraznie szklana fontanne!





Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

wtorek, październik 17, 2006

Lekcja Marka Grechuty

Dzisiejszy dzien jest dla mnie swietem Marka Grechuty. Kiedy podczas pobytu w Polsce dowiedzialam sie o jego smierci, rozplakalam sie jakby odszedl bliski przyjaciel. Poznalam go kiedys - baaaaardzo dawno temu - ale nie na tyle by go zaliczac do grona przyjaciol (szkoda, ze nie wiedzialam tego co wiem dzisiaj, nie odpuscilabym wowczas tej znajomosci tak latwo).

Ale cale zycie bylam wierna sluchaczka - to zdecydowanie moj najbardziej ulubiony polski piosenkarz. Jego smierc byla dla mnie bardzo bolesna, bo caly czas sie ludzilam, ze wyzdrowieje i wreszcie go bede mogla znow zobaczyc na scenie - przed kazdym wyjazdem do Polski googlowalam "Marek Grechuta" wiec bylam na biezaco ze wszystkim co sie o nim mowilo.

Kiedy w ubieglym tygodniu sie dowiedzialam o jego smierci, nie moglam znalezc wystarczajaco wiele informacji w gazetach. Dopiero dzisiaj mam prawdziwa pozywke i moge sobie zrobic prawdziwa prasowke, bo Gazeta Wyborcza ma specjalny dodatek na temat Gruchuty - na szczescie takze w sieci.

A wiec dzis jest u mnie dzien Marka Grechuty. Od rana slucham jego piosenek i czytam te wszystkie wspomnienia w Gazecie od czasu do czasu robie przerwe i siegam po wlasne wspomnienia. Bo moje wlasne zycie takze przewija sie przed oczami jak w kalejdoskopie - kiedy spotkalam Grechute mialam 19 lat a on byl 23-letnim cherubinkiem, sporo sie zmienilismy of tego czasu. Napisze o tym spotkaniu pozniej, ale poki co chce sie z wami podzielic informacja wyczytana w prasie:

"Każdy koncert nagrywają i dwie godziny później odsłuchują, żeby wychwycić każdą błędną nutę. Przed Opolem '68 trzyminutowe "Serce" ćwiczą przez pięć dni po dwie godziny. Efekt: na próbie Czerwono-Czarni wstają z miejsc i biją brawo. A dziennikarze przyznają piosence nagrodę."

Bardzo inspirujace, prawda? Czesto sie podkresla talent artystow, ale rzadko kto zdaje sobie sprawe z tego, ze perfekcja to przede wszystkim zmudna praca. I pasja do tej pracy - bo przeciez nie ma mowy o zmudnej pracy jak sie nie chce. Tak samo jak w biznesie....
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic?
kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

PayPal po polsku - w zlotowkach!

Dopiero teraz sie dowiedzialam, ze juz od wrzesnia w Polsce dziala polsko-jezyczny PayPal. Tym razem juz bez zadnych ograniczen. To fantastyczna wiadomosc, bo PayPal pozwala polskim uzytkownikom nie tylko wplacac pieniadze (to juz mozna byklo robic), ale takze dokonywac wyplat na rachunki bankowe w Polsce.

Ogromnie wam polecam zalozenie konta w PayPalu. Wiecej informacji pod tym adresem: PayPal.pl

Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

poniedziałek, październik 16, 2006

Malkontenci i dyrdymalki

Kazdy z nas ma potencjalnych klientow z prawdziwego zdarzenia i roznego rodzaju osobnikow, ktorzy sprawiaja wrazenie dobrych klientow, a specjalizuja sie jedynie w stracie czasu (swojego i innych). Najgorsze to dac sie skusic na takiego malkontenta w skorze niby-klienta. Nie tylko wyprujesz z siebie stanowczo za duzo czasu i sil zeby takiej osobie szukajacej dziury w calym pomoc i zeby ci sie to jednoczesnie oplacilo (ruletka tutaj w najlepszym wypadku). Na dodatek taki malkontent bedzie opowiadac znajomym o twoich niedociagnieciach i o swoim niezadowoleniu i im blizej cie pozna, tym godzej dla ciebie. Bo malkontenci sie w tym specjalizuja. Zawsze koncentruja sie na tym co negatywne i uwielbiaja wytykac prawdziwe i urojone niedociagniecia. I jesli nawet przyprowadza cie jakiegos klienta "z polecenia" najprawdopodobnie bedzie to osobnik z podobnymi cechami, ktorego trzeba tez unikac.

Nie daj sie!
Uciekaj od malkontentow.

Sama tez jestem wciaz narazona na tego rodzaju osobnikow, szczegolnie w sieci. Na ogol ludzie, ktorzy odwiedzaja moje strony i ktorzy do mnie pisza, to ludzie biznesu, ktorzy sa bardzo zadowoleni, kiedy trafiaja na moje strony i znajduja tak duzo wartosciowych informacji tak tanio. Z reguly dziekuja mi za moj wklad pracy i za to, ze im pomagam - szczegolnie za to, ze im oszczedzam duzo czasu. Co nie ukrywam sprawia mi przyjemnosc - i robia z tego pozytek (co sprawia mi jeszcze wieksza przyjemnosc)

Zdarzaja sie jednak takze malkontenci, czytanie ich listow wypelnionych filozofoczna papka jest czasochlonenne - nie maja nic konkretnego i wartosciowego do zaoferowania, za to lubia sie popisywac, wiec na ogol ich listy sa bardzo dlugie. Kompletna strata czasu, kiedy sie juz zorientuje, na szczescie na ogol juz po kilku sowach takich wypocin.

No, chyba ze sie wykorzysta taki list jako przyklad, ku przestrodze - wtedy zadlo straty czasu jest mniej bolesne. Oto zatem przyklad z mojej dzisiejszej poczty:
Witam pieknie:)
Na swej stronie podajesz haslo w ktorym zawarty jest blad myslowy bo haslo to nie jest mozliwe do spelnienia w 100% gdyz jest sprzeczne z Prawem Kosmicznym ktore stoi na fundamentach Prawdy, Prawosci, Milosci, Pokoju i Niekrzywdzenia.

Mowiac ze pomozesz czyjejs firmie odniesc sukces nie jest prawda. Nie mozesz nikomu pomoc zmaterializowac jego mysli z prostej przyczyny: poniewaz nie wiesz co tak naprawde ktos sobie mysli i jak mysli. No i jest jeszcze cos o czym musisz wiedziec, moja droga. A co jesli przyjdzie do ciebie wlasciciel firmy zbrojeniowej? Jego sukces jest zalezny od sprzedazy broni. Ta bron musi zostac uzyta aby ktos mial potrzebe aby kupic kolejna kule, bombe, rakiete. Ta kula musi zostac wystrzelona i tylko daj Boze aby strzelajacy okazal sie kiepskim strzelcem.

Milego dnia:)
Do ciebie tez sie ktos zwraca z podobnymi dyrdymalkami - sprawami bez znaczenia albo nawet wyssanymi z palca, po to tylko by zabic wlasny czas z ktorym dana osoba wyraznie nie ma co robic. Niby grzecznie, niby z usmiechem - ma jednak za cel jedno: zbic cie z tropu i samemu sie popisac...

Niech cie nie kusi, zeby na takie zaczepki odpowiadac. Masz tylko 24 godziny na dobe - bron Boze nie daj sie wciagnac w dyskusje.

Kocentruj sie na wlasnej misji i na realizacji celow. Spozytkuj swoj czas na pomaganiu tym, ktorzy CHCA twojej pomocy. I Nigdy nie zapomninaj, ze najcenniejszym wynalazkiem w skrzynce pocztowej jest kosz na smieci!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

Po powrocie z Polski

Dostalam juz kilka emaili z pytaniem czy zyje. Zyje, zyje - i wreszcie juz nie na walizkach, ale jestem juz z powrotem w domu. I mam juz dostep do mojego komputera, z laptopem i z laczeniem sie w drodze mialam tyle problemow, ze w pewnym momencie machnelam reka.

Na szczescie juz sie przestawilam po powrocie z Polski i znow zaczynam funkcjonowac. Wstyd przyznac, ale mam byle jaka kondycje fizyczna i podroze mi doskwieraja. Nie
cierpie pakowania i rozpakowywania, gonitwy przed i po podrozy, pociagow, samolotow (nawet kiedy mnie na pokladzie rozpieszczaja). Na sama mysl o pokonywaniu
tzw. jet-lagu juz mi sie kreci w glowie...

Ale warto bylo :-)

Bo mialam OGROMNA frajde podczas pobytu w Polsce. Ogromnie sie ciesze, ze mielismy okazje sie spotkac. Musze przyznac, ze jestem dumna, ze przyciagam do siebie ludzi takiego kalibru jak ci, ktorzy brali udzial w spotkaniach.

Na razie to wszystko poza mna. Do nastepnego przyjazdu do Polski (ktory planuje wiosna 2007) moje zycie wrocilo do normy. Zaczynam juz nadrabiac zaleglosci...

W miedxyczasie Michal Mrozek <e-production.pl> nadeslal mi strone z seria ciekawych zdjec ze spotkan w Warszawie. Kliknij tutaj jesli chcesz poogladac.

A jesli masz wlasne zdjecia z imprez w Polsce, podziel sie prosze.

Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!