Jak Tworzyc Oferty Ktore Sprzedaja
Jesli zainteresowal cie moj Wirtualny Oboz Szkoleniowy Lato 2006 - oficjalne otwarcie juz za dwa dni! - pewnie zastanawiasz sie jak to szkolenie wyglada w praktyce...
Masz okazje sie przekonac.
GRATIS!
Zapraszam cie na specjalna tele-konferencja, cos w rodzaju probki towaru :-) Osobiscie przekonaj sie jak takie szkolenie na odleglosc dziala.
Tematem bedzie...
Jak Tworzyc Oferty Ktore NAPRAWDE SprzedajaKoszt? Oferuje to GRATIS - twoj jedyny koszt uczestnictwa to koszt polaczenia telefonicznego do USA. Jesli Poszukasz w google.pl znajdziesz mase polaczen do USA za grosze -- a jesli posluzysz sie programem skype.pl moze byc chyba jeszcze taniej.
KIEDY? - Czwartek, 29 czerwca
Godz. 21:00 (czasu warszawskiego)
Czas trwania: 70-90 minut
Zeby otrzymac dodatkowe informacje i numer telefonu, zapisz sie na moja liste sympatykow obozu na tej stronie
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

12 Komentarze:
Dzieki Wando za ten wspanialy schemat przygotowania oferty. Od prawie roku przygotowuję swoje oferty internetowe w tym stylu. Jednak dopiero teraz mam to usystematyzowane. Punkt, po punkcie! Jestem wlaśnie w trakcie przygotowania oferty moich usług wydawniczych, więc na dniach sprawdzę ten przedstawiony dziś przez
Ciebie system w praktyce.
Przy okazji mam pytanie odnośnie podawania cen. Jak szczegółowo uzasadniać cenę? Czy pisać faktycznie, że nasze ceny są wyższe niż u konkurencji i konkretnie uzasadniać to? Czy wystarczy samą ofertą to pokazać?
Wando bardzo dziekuje, za pokazanie, jak tworzyć oferty. Rzeczywiście do tej pory czesto myslalem o tworzeniu ofert jako o czyms, co ma sluzyc jedynie jako "podkladka". I nawet, gdy probowalem ominac ten stary schemat, to - zupelnie nie myslalem o tych wszystkich rzeczach, o ktorych dzis powiedzialaś.
Temat jest dla mnie o tyle interesujacy, bo wlasnie obiecalem mojemu potencjalnemu klientowi zaprezentowanie oferty.
Dzieki Wando za swietny wykład. Masz niezwykły dar systematyzowania informacji i nawet słuchajac rzeczy, ktore wydaja sie znane i oczywiste pozwalasz dostrzec w nich cos nowego.
Przyznaje,ze zaskoczylas mnie proponowana obszernoscia oferty - kilku czy nawet kilkunasto stronicowa. Zwykle gimnastykuje sie , zeby osiagnac zwiezlosc a moze wlasnie nie nalezy tego robic i pozwolic sobie na wiecej slow? ( i argumentow:) serdecznosci Malgorzata
Przy okazji mam pytanie odnośnie podawania cen. Jak szczegółowo uzasadniać cenę? Czy pisać faktycznie, że nasze ceny są wyższe niż u konkurencji i konkretnie uzasadniać to? Czy wystarczy samą ofertą to pokazać?
Kiedy piszesz oferte wczuj sie w potencjalnego klienta i postaraj sie odpowiedziec na kazde pytanie ktore JEMU przychodzi do glowy. Nie rob zadnych unikow sadzac, ze on tego nie zauwazy - zauwazy i straci do ciebie zaufanie.
A wiec zawsze postaraj sie UZASADNIAC, bo klient chce na ogol wiedziec dlaczego u ciebie jest drozej niz u konkurencji.
Nie nabieraj wody w usta. Potraktuj to jako okazje - masz okazje do tego zeby sie pochwalic w czym jestes lepszy od konkurencji!
Mam tylko nadzieję, że w przyszłości uda się jakoś wyeliminować problemy techniczne z pogłosem.
Niestety, na to nie licze - przy konferencjach z wieksza iloscia uczestnikow prawie zawsze sa jakies zaklocenia. Na szczescie mamy ten klawisz *5 ktory zapewnia wszystkim idealna slyszalnosc i czyste nagranie.
Aby poradzić sobie z pogłosem może każdy powinien przed zalogowaniem na telekonferencję jakoś udowodnić, że korzysta z słuchawek, zamiast z głośników? :) To jest chyba główna przyczyna pogłosu. A Ci co nie mają słuchawek, to niech chociaż wyłączą mikrofon. Każdy to może zrobić w swoim systemie operacyjnym komputera w ustawieniach dźwięku.
Zwykle gimnastykuje sie, zeby osiagnac zwiezlosc a moze wlasnie nie nalezy tego robic i pozwolic sobie na wiecej slow? (i argumentow:)
W jezyku angielskim mamy takie madre powiedzenie "the more you tell - the more you sell" (im wiecej powiesz, tym wiecej sprzedasz").
A wiec nie przemilczaj waznych informacji. Nie badz zbyt oszczedna w slowach. Trzeba pisac zwiezle, bez lania wody, bo lanie wody od razu zniecheca do datlszego czytania.
Ale nie obawiaj sie dlugiej oferty. Nie wyznaczaj sobie jakichs sztucznych granic tylko dlatego ze inni maja krotsze oferty. Po prostu tyle ile trzeba o tym co sprzedajesz powiedziec, zeby zachecic do kupna.
Jesli ktos jest naprawde zainteresowany tym co sprzedajesz (a tylko do tych kierujesz swoje oferty, prawda?), to ta osoba przeczyta bardzo czesto od poczatku do konca wszystko co napiszesz, chocby to bylo 25 albo nawet 50 stron maszynopisu.
Jesli tylko to bedzie interesujaco napisane... (jak pisac INTERESUJACO to juz temat na inna tele-konferencje :-)
Mam pytanie na temat "przekupstwa".
Zastanawiamy się w wydawnictwie, czy do nowej książki pt. "Sztuka taniego podróżowania", przy okazji pewnych promocji dodawać gratisowy upominek w postaci małego pluszowego misia. Miś ten sfotografowany jest na okładce książki, razem z butami podróżnika. Zastanawiamy się, czy to jest dobry pomysł aby coś takiego dodawać do książki przeznaczonej dla osób, którzy kupują książkę bo interesuja się podróżowaniem. A może lepszy byłby gadżet w postaci np. etui na paszport? Coś bardziej praktycznego? Choć w sumie ten miś wydaje mi się trochę czymś takim podobnym jak ta płyta z filmem, o której wspominałaś na telekonferencji. Klient może np. takiego misia komuś podarować.
Rozważamy też załączenie takiego misia do egzemplarzy ksiązki wysyłanych do dziennikarzy. W tym przypadku wydaje mi się już sensowniejszym załączenie takiego misia.
Co o tym sądzisz Wando?
Bardzo dziękuję Wando, bardzo ciekawa lekcja. Niekiedy nie mając wiele czasu, by stworzyc dokładną ofertę (a raczej przeanalizowac założenia klienta) wrzucam do niej tyle informacji, ze można się wręcz pogubic, ale ponieważ jest ona mimo wszystko poukładana klient zawsze coś z niej wyławia. Dołączam do niej załączniki w postaci referencji czy ofert firm z którymi współpracuję. I są efekty, bo rzeczywiście Ci, którzy naprawdę chcą kupic to co chcę im sprzedac wolą więcej niż mniej.
Przyznam, że nie stosuję w ofertach calls for action, PS, legalnych łapówek czy też wyjaśniania dlaczego ceny są wyższe niż gdzie indziej (może dlatego, że wcale nie są - ale to temat na inną okazję - chociaż dla mnie rzekłbym kluczowy). Czas, żeby to zmienic! ;)
dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam
Radek
Rozważamy też załączenie takiego misia do egzemplarzy ksiązki wysyłanych do dziennikarzy. W tym przypadku wydaje mi się już sensowniejszym załączenie takiego misia.
Zapytaj co ONI by woleli - zrob sondaz wsrod potencjalnych klientow.
Przyznam, że nie stosuję w ofertach calls for action, PS, legalnych łapówek czy też wyjaśniania dlaczego ceny są wyższe niż gdzie indziej (może dlatego, że wcale nie są - ale to temat na inną okazję - chociaż dla mnie rzekłbym kluczowy). Czas, żeby to zmienic! ;)
Jesli ceny sa nozsze to tez warto uzasadnic dlaczego - szczegolnie kiedy wiesz ze jakoscia nie ustepujesz innym. Bo twoj klient moze sie rowniez dziwic "dlaczego tak malo?"
"nie znam tej funkcji *5, o ktorej piszesz powyzej. Mozesz to wyjasnic?"
*5 to funkcja do ktorej tylko ja mam dostep -pozwala mi ona wyciszyc wszystkie linie podlaczone do telekonferencji i stworzyc cisze na linii - wowczas wszyscy slysza tylko mnie bez zadnych dodatkowych dzwiekow a jakosc niemal studyjna
Prześlij komentarz
<< Strona Glowna Blogu