Dlaczego to masz byc TY?
Zapisy do Klubu Przedsiebiorcow beda przyjmowane ponownie juz w przyszlym tygodniu. Tak jak poprzednio, chce obdarzyc kogos gratisowym czlonkostwem na caly rok. I tak jak poprzednio wybiore te osobe sposrod tych, ktore zglosza sie tutaj w blogu.
Jesli sadzisz, ze to wlasnie TOBIE powinnam przyznac ten specjalny prezent napisz dlaczego powinnam to zrobic.
Pisz jak najbardziej przekonywujaco, ale twoje zgloszenie nie powinno byc zbyt dlugie - objetosciowo maximum jedna strona maszynopisu. Powodzenia!
Nagrode wygrala Jasia Kania - dziekuje wszystkim za udzia!

15 Komentarze:
Witam.
Jestem prężnie rozwijającym się młodym człowiekiem,pragnącym sukcesu ponad wszystko.Nie mam własnych zarobków ,choć udało mi się zarobić 600zł w jeden dzień bez większych nakładów pracy.Mam wielkie marzenie zostania za 6 lat milionerem (5 lat 11 miesiecy) .Należąć do klubu miałbym szanse na jeszcze większy i szybszy rozwój ,który dałby mi jeszcze większą szanse zrealizowania mojego marzenia,którego pragnę ponad wszystko.Wiem że wiele osób pragnie się rozwijać,ale bardzo mało chce tego tak bardzo jak Ja.Lubię pomagać ludziom i własnie dlatego chcę zostać milionerem,przedsiębiorcą.Chcę zrobić coś co świat zapamiętałby na długo i wiem,że na pewno mi się to uda.
Nikodem Niklewski
nicko14@op.pl
Dzień Dobry, Wando!
Dziękuję, że znowu dajesz nam szansę należeć do Twojego najbliższego grona :)
Chciałabym należeć do Twojego Klubu Przedsiębiorców, ponieważ mój zapał ciągle jakoś nie chce przynosić pożądanych rezultatów, a już się przekonałam, że pod Twoimi opiekuńczymi skrzydłami wszystko jest prostsze i łatwiejsze i bardzo motywujące. Chciałabym się wszystkiego od Ciebie nauczyć i w Twoim towarzystwie dojść do wolności finansowej i życiowej, których mi dramatycznie brakuje.
Z serdecznym pozdrowieniem,
Dorota Baranowska
PS
No i 12 maja mam urodziny, więc przyjęcie mnie do Klubu byłoby wspaniałym prezentem urodzinowym :)
Dorota Baranowska
bard13@wp.pl
Szanowna Pani,
Jestem subskrybentem Pani list emailowych nie wiele dłużej niż tydzień i już odkryłem ogromne pokłady wiedzy na tych stronach. Od paru lat pochłaniam niemal wszystkie informacje na które uda mi się trafić na temat przedsiębiorczości, gdyż zagadnienia te po prostu mnie fascynują. Podziwiam ludzi, którzy wspięli się na szczyt, którzy realizują swoje marzenia... I chcę być przynajmniej tacy jak oni. Jestem warszawskim studentem kierunku technicznego... Wybór raczej nie trafiony, teraz zastanawiam się nad rozpoczęciem drugiego kierunku na prawie lub kierunkach związanych z zarządzaniem i marketingiem. Od kilku miesięcy przygotowuję się do otwarcia własnej firmy, prawdopodobnie koło czerwca rozpocznę procedury rejestracyjne. Zakres działalności? Kreowanie wizerunku w internecie. Liczę, że mi się uda... Pragnę tego, aby osiągnąć sukces prowadząc tę firmę. Co będzie nie lada wyzwaniem zważywszy na niemal zerowy kapitał początkowy. Marzę, aby ta firma to był początek mojej drogi na szczyt...
Jeśli tylko członkostwo w klubie mi w tym pomoże - bardzo chciałbym się do niego dostać.
Z wyrazami szacunku,
Marcin Pietrzak
marcin.pietrzak@forteca.pl
Dzień dobry !
Mało kto nie oglądał filmu "Shrek".
Jest tam taka scena, kiedy Shrek rekrutuje kompanów na wyprawę do Lorda Farquada. I tam właśnie jeden z kandydatów (jedyny ochotnik zresztą) robi coś, co ja robię tutaj:
Mnie wybierz, MNIE !!!
Mnie, MNIE, !!!
Chciałbym dołączyć do klubu, gdyż myślę, że mógłbym coś wnieść i jednocześnie sam się rozwijać.
Wśród znajomych uchodzę za osobę, która prezentuje w dyskusjach specificzne stanowiska, od zimnego realisty po dziecinnego naiwniaka ...
Dzięki temu podobno, potrafię rzucać nowe światło na przedmiot rozmowy.
Myślę, że jestem dobrym negocjatorem. Staram się rozpoznawać potrzeby drugiej strony, określać własne i szukać obiektywnego rozwiązania. Lubię to. I tymi umiejętnościami chciałbym się dzielić.
Natomiast dla siebie - mam tu całą listę, która wystarczy na kilka lat członkostwa w klubie ...
Najpierw chciałbym nauczyć się pielęgnować w czasie relacje międzyludzkie.
Nie jestem zainteresowany "ubijaniem" interesów z innymi członkami klubu. Raczej wyobrażam sobie go, tak jak opisuje Jeoffrey Meshel w książce "One Phone Call Away". Jeśli tak jest - chcę być aktywnym i wartościowym członkiem klubu.
Pozdrawiam
Albert
polandtrade@o2.pl
Witaj Wando,
dziekuje, ze przesłałas mi maila z informacja, ze chcesz obdarzyc kogos gratisowym czlonkostwem w Klubie Przedsiebiorcow przez rok. Czytalem tez o takiej mozliwosci w Twoim blogu juz pare dni temu.
Niestety, mimo ze dalem sobie troche czasu na znalezienie uzasadnienia przekonujacego Cie o wyroznienie wlasnie mnie takim bonusem, nie znalazlem zadnego.
Tym bardziej zaluje, ze tuz obok, na tej samej stronie, Twoi czytelnicy i klubowicze podaja tyle przekonywajacych argumentow. A ja, po dwoch miesiacach uczestnictwa w Klubie, coz...
Ewentualnie pozostaje mi sie pocieszyc, ze i tak bede w Klubie jeszcze przez miesiac "za darmo", bo od razu zaplacilem za kwartal. Czy pamietasz, jak mi pomoglas dostac sie na Twoj kurs, gdy bank odmowil mi wydania karty kredytowej jako bezrobotnemu bez zasilku? To dzieki Tobie, ze poczekalas jeszcze dodatkowo 2 dni, moglem za Twoja porada znalezc kogos z taka karta i za posrednictwem tej osoby przelac dolary.
To prawda, ze staralem sie byc wiernym uczestnikiem Twoim czatow i telekonferencji, niezaleznie od przeszkod technicznych na laczach. Ze smiechem wspominam, jak kiedys probujac wielokrotnie sie polaczyc w koncu przez pomylke dodzwonilem sie nie przez Internet, ale zwyklym laczem telefonicznym z Polski do USA. Fakt, jakosc dzwieku byla wspaniala, ale za to ile wtedy wybulilem...
To fakt, ze dzieki Twojemu szkoleniu ukonczylem strone internetowa i zarejestrowalem bloga. Wszytkiego moglem sie spodziewac 2 miesiace temu, z wyjatkiem tego, ze ja bede mial wlasny blog. Ty mnie jednak umialas przekonac, ze to jest wspaniale narzedzie biznesowe.
Szkoda, ze Cie dopadly problemy techniczne ze sprzetem komputerowym i spowodowaly opoznienia w Tele-Kursie, bo juz bym mogl puscic strone i bloga do przestrzeni Internetu po wysluchaniu ostatnich Twoich wskazowek.
16 maja br. rozpoczynam dzialalnosc gospodarcza, bo zlozylem do urzedu stosowne papiery. Wyobraz sobie, ze prawdopodobnie zostane krolem zup. Czy kiedykolwiek o tym marzylem? Ależ nie. Jeszcze 2 miesiące temu, na poczatku Twojego kursu, mialy byc choragwie dla kibicow!!!
Co zatem stalo sie miesiac temu, ze zaszly takie zmiany? Czy pamietasz jak bylem w psychicznym dole, nie umiejac wykorzystac wiedzy, ktora od Ciebie otrzymywalem? Ostrzegalas na poczatku kursu, ze bedac pilnym Twoim sluchaczem, taki stan osiagne.
Co innego wiedziec, ze cos takiego bedzie, a co innego doswiadczyc samemu sytuacji, w ktorej 50-parolatek uswiadamia sobie nagle, ze o biznesie nie wie nic.
Na moje szczescie z pokora przyjalem Twoj sposob tworzenia ze mnie milionera. To ja mam zapewnić komfort swojemu klientowi, a nie klient ma sie dostosowac do tego, co ja chce robic. Z perspektywy kilku tygodni nie mogę pojac, dlaczego tej oczywistej teraz dla mnie prawdy nie zastosowalem wczesniej w biznesie.
Czy pamietasz jak wtedy, miesiac temu,zaczynajac prace ze mna od podstaw biznesowych, polecilas mi przeczytac wspaniala ksiazke "Jak zdobyc przyjaciol i zjednac sobie ludzi"? Nie wiem, jak Ty to robisz, że znajdujesz czas osobiscie do mnie pisac.
Po lekturze tej ksiazki zaczalem inaczej rozmawiac z ludzmi i "sluchac rynku". To wlasnie ostatnio okazalo sie, ze jest nisza w zupach mokrych. Ludzie chca zjesc cos dobrego i wartosciowego, a nie tylko rozbeltac sucha zupe w wodzie.
Az sie wierzyc nie chce, ze ja, inzynier od budowy zakladow chemicznych, najprawdopodobnie zrobie interes na czyms zupelnie innym, na zupach. Przynajmniej od rynku dostalem taka szanse. Nadal mi w to trudno uwierzyc, wiec jeszcze rozsylam ankiety kontrolne, ale one to potwierdzaja.
Wando, sama rozumiesz, ze nie mozesz mnie zwolnic przez rok z oplaty za Twoj kurs, bo ja i tak za niego musze zaplacic. Teraz, kiedy za pare dni przechodze z etapu amatora na etap prawdziwego biznesmena, Twoje szkolenie jest dla mnie jeszcze cenniejsze, bo niezbedne. Jak moglbym prosic Cie o swiadome rezygnowanie z pewnego dla Ciebie zarobku? Toz bylby absurd.
Tak korzystajac z okazji, niesamowicie sie ciesze, ze juz wkrotce 27 maja bede Cie mogl osobiscie poznac w Warszawie. Wiesz, znajomi krecili glowami z niedowierzaniem, gdy pozyczalem od nich pieniadze, aby moc zjesc z Toba wspolny obiad. Bardzo dziekuje za to wyroznienie.
Pozdrawiam radosnie
Jerzy Kostowski
Lomianki
Dlaczego jest mi potrzebny Twoj trening?
Bo "Próbując nie masz nic do stracenia, a wygrać możesz wszystko..." Spróbuję więc po raz kolejny :)
Dzięki Tobie inaczej patrzę na świat :)
Zawsze miałam plany, marzenia, cele, ale to właśnie dzięki Tobie zaczęłam wyznaczać sobie „ogromne” cele.
To dzięki Tobie przestałam końcu odkładać rzeczy na później, robię je teraz!
To dzięki Tobie zaczęłam szczegółowo planować dzień, powtarzając sobie stale – skoro taka osoba, jak Wanda Loskot może połączyć kilka wielkich projektów na raz, to co? Ja, „biedy żuczek”nie mogę??
Wiele się nauczyłam dzięki Tobie, i aż boję się pomyśleć, co jeszcze mogę zyskać, gdybym tylko otrzymała taką możliwość.
Niedawno wyszłam poza moją strefę komfortu – założyłam własną działalność (notabene z dotacji z Urzędu Pracy, bo jak radziłaś – szukałam tych pieniędzy będących tuż obok). O ile już nieźle radzę sobie w dziedzinie planowania czy wyznaczania celów, o tyle moja firma stanowi dla mnie nowe wyzwanie.
Wiem, że zanim nauczę się prowadzić ją całkiem nieźle, popełnię niejeden błąd. Dzięki Twojemu kursowi mogłabym znalezc pomocną dłoń w Twojej osobie oraz innych osób, które mogłyby mi poradzić co robić w danej sytuacji. No i jak popełniać mniej tych błędów.
Mniej, gdyż niektóre trzeba „przeżyć”. Tylko dzięki temu mogę nauczyć się, jak wystrzegać się ich w przyszłości.
Lubię się uczyć i wiem, że ta wiedza nabyta w Klubie nie pójdzie na marne. Zyskam na tym nie tylko ja, ale i moim obecni i przyszli Klienci.
Dziękuję za tą możliwość, i nie popełniając tym razem błędu podpisuję się imieniem i nazwiskiem ;)
Agnieszka Michałek
aglos@aglos.pl
No właśnie ...nie wiem dlaczego akurat mnie chcesz obdzielić tym przywilejem gratisowego członkostwa ?
Przecież mnie nie znasz i nic o mnie nie wiesz .A nie możesz znać, bo tak na dobrą sprawę to ja sam siebie nie znam.Przez piętnascie lat bylem sklepikarzem .Byłem szefem dla 5-8 pracownikow.Finał -bankructwo.Dziś będac po pięcdziesiątce szukam sposobu by być szefem dla samego siebie. Zająłem się bowiem wspólpraca z firmą dzialającą w marketingu wielopoziomowym.Zeby spoglądać na świat od nowa potrzebuję nowych oczu.Myślę ,że mi w tym pomożesz i nie będziesz załowala inwestycji w starsze pokolenie.
Wlodek Boroch
boroch@poczta.fm
Dlaczego ja?
1. Jestem leniwy, ale mam potencjał.
2. Jestem młody, ale mam już nieco doświadczenia.
3. Coś wiem, ale jeszcze nie zarabiam tyle, ile pragnie moja żona.
4. Kocham się rozwijać, bo Amor to mój znajomy.
5. Często się śmieję, więc nie mam wrzodów ;)
6. Lubię ludzi.
7. Zawsze mam w pamięci słowa jednego z moich autorytetów: "Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu".
Pozdrawiam!
Krzysztof Olewnik
krzyso@cergia.pl
Witam,
Na Pani strony przyciągnęła mnie ciekawość, a także nadzieja, że może rzeczywiście dowiem się czegoś ciekawego, a jednocześnie pomocnego do prowadzenia mojego malutkiego ( tymczasem ) biznesu.
Myślę, że poprzez kontakt z osobami sukcesu, można tym sukcesem "zarazić się".
Poza tym bardzo lubię się uczyć, zwłaszcza od osób, które są praktykami w osiąganiu sukcesów .
Tak więc byłoby mi miło znależć się w gronie podobnie myślących osób,a jeśli gratis, to tym przyjemniej ;)
Pozdrawiam serdecznie.
Małgorzata
herbs@onet.eu
''
Witam Pani Wando.
Właśnie przeczytałem informacje na temat kolejnego naboru do wspaniałego klubu przedsiebiorców,ponieważ lubie wyzwania a napewno nim jest rywalizacja o gratisowe miejsce w tym klubie postanowiłem napisać pare zdań, które mam nadzieje że doprowadza mnie do celu.Napewno pierwszym argumentem moze być to ze pare dni temu miałem urodziny:),a tak na poważnie to bardzo zależy mi żeby dostać sie do klubu
jestem studentem moja specjalnoscia jest zarzadzanie i tak rozpoczynajšc ten kierunek wstrzyknełem w siebie nowa
energie, nowy cel w życiu cos co cały czas pozwala mi i daj
siłe na zdobywanie wiedzy. Zwykłe wykłady co dla nie których
sa(nudnymi zajeciami) dlamnie stały sie bardzo
interesujšce.Po zajeciach prowadze firme transportowa która
rok temu założyłem dzieki której zdobywam doswiadczenie i to
co nauczylem sie na zajeciach testuje w rzeczywistoci.Moja
wiedze pogłebiam czytajšc ksiażki na temat zarzadzania itp.!
Jak to sie mowi im wiecej wiem tym wiecej wiem że nic nie wiem
Ciagle poszukiwanie wiedzy pragniecie ciagłej nauki
postawiło mnie przed nowym celem a mianowicie przyłaczeniem
do klubuprzedsiebiorców.Otrzymujšc ta szanse dostałbym
wspanialy prezent który dałby mi szanse poznać wielu
wspaniałych ludzi o tym samym zainteresowaniu a z mojej
strony dałbym wszystko co najlepsze moje pomysły moja energie
mam nadzieje ze moja osoba wniosła by cos do klubu.
>Panio Wando życze miłego słonecznego dnia.
Pozdrawiam
Łukasz
mój meil
aztez@op.pl
Wando, mysle, ze moje imie i nazwisko jest Ci znajome, bo jestem twoim fanem juz od kilku dobrych lat i wielokrotnie do Ciebie pisalam. Bardzo duzo sie juz od Ciebie nauczylam i z wdziecznosci rozpowiadam o Tobie na prawo lewo wsrod polonii (mieszkam w USA, w Karolinie Polnocnej niedaleko miejsca, w ktorym kiedys Ty mieszkalas). Juz dawno bym sie zapisala do klubu, ale wpadlam w dlugi i po prostu nie moglam sobie do tej pory pozwolic. Mam od pewnego czasu zla passe finansowa aczkolwiek zdaje sobie sprawe z tego, ze nikogo nie moge winic tylko siebie za zaistniala sytuacje.
Teraz zdalam sobie sprawe z tego, ze zeby wyjsc z dlugow musze wreszcie zaczac dzialac i zarabiac na wlasna reke. Postanowilam, ze zaczynam swoj swoj wlasny biznes, choc przyznam, ze nie jestem jeszcze pewna co to bedzie, ale mam juz kilka pomyslow ktore wygladaja bardzo intratnie. Uczestnicze od czasu do czasu w Twoich czatach i ogromnie mi one pomagaja. Niestety, nie moge tego robic regularnie, bo odbywaja sie te czaty czasie godzin pracy w USA a ja pracuje na etacie.
Slucham Twojego audio kursu Mysl i Bogac Sie i nie wyobrazasz sobie ile klapek na oczach mi sie otworzylo. Jestem pewna, ze udzial w Twoim klubie umozliwi mi unikniecie wielu bledow na ktore jestem skazana bez Twojej pomocy.
Wierz mi Wando, ze to co mi dasz nie zostanie zmarnowane - wykorzystam to czego sie naucze od Ciebie nie tylko dla siebie, ale dla dobra innych. Mam bardzo podobny styl myslenia do Twojego, duzo z siebie daje, musze sie wreszcie nauczyc jak to robic z korzyscia finansowa.
Jestem osoba bardzo pracowita i jak cos zaczynam to z reguly to koncze. Obiecuje Ci wiec, ze zrobie wszystko w mojej mocy zeby rozwinac firme, ktora sie stanie sukcesem, z ktorego Ty tez bedziesz mogla byc dumna jako moja mentorka.
I nigdy Ci nie zapomne tego co dla mnie juz zrobilas, bede zawsze popierac i promowac twoja dzialalnosc. Przyznaj mnie to gratisowe czlonkostwo - mam nadzieje, ze moja wypowiedz do Ciebie przemowi.
Jasia Kania
(email swoj wyslalam do ciebie)
Witam Cie Wando,
pewnie jestesmy rownolatkami.Kiedy moje pokolenie juz od dawna odcina kupony od swoich sukcesow, ja jeszcze raz organizuje swoja firme.Tym razem calkowicie w Sieci.Moje pokolenie nazywane bylo pokoleniem straconym.Najpierw biurokracja komunistyczna utracala kazda inicjatywe(chociaz moja firma odniosla sukces), potem emigracja i nierowna walka o rownorzedne traktowanie, potem chowalam swoje 4-ro dzieci,powrot do Polski-kiedy padl komunizm, i walka o przetrwanie w sytuacji chaosu prawnego, inflacji itd.Bankructwo.Wreszcie jeszcze jeden wyjazd na Zachod.Jestem dekoratorem wnetrz i designerem mebli i odmawiam bycia kims innym.Ta nowa firma musi sie udac,ale nie bede juz sie rzucac glowa na dol.Mam doswiadczenie, wiedze fachowa, maszyny, miejsce na ziemi, ale nie mam (na razie) pieniedzy-utrzymuje cala rodzine. Nie mam tez Mentora. Czy chcialabys nim byc? Pozdrawiam cieplo ez
Prześlij komentarz
<< Strona Glowna Blogu