SukcesTwojejFirmy.com

Na tych stronach czytasz tylko stare zapisy - ten blog zostal przeniesiony ostatnio na strony SukcesTwojejFirmy.com.

UWAGA! Ten blog zostal przeniesiony!
Kliknij tutaj i odwiedz nowy blog >>>

środa, maja 02, 2007

Ile investujesz w wiedze?

Wlasnie wrocilam ze slynnego Big Seminar w Atlancie. Byc moze nie wiesz, ze przynajmniej raz na dwa miesiace, czasami nawet czesciej, biore udzial w wartosciowych szkoleniach i konferencjach. Place slono za udzial w tych seminariach - taki wyjazd na cztery dni do Atlanty to 700 dolarow za przelot, 900 za hotel, 1500 dolarow za wstep. Plus wydatki na miejscu: sniadania, kolacje, dostep do internetu itp.

W czerwcu odpuszcze, bo musze wypoczac po majowej wyprawie do Polski, ale juz w lipcu pojade na nastepne seminarium w Boca Raton na Forydzie, a pod koniec sierpnia na konferencje pisarzy na Hawajach (sam przelot na Hawaje to ponad 2 tysiace dolarow, o hotelu powiem tylko, ze sakramencko drogi).

Acha, wiecej niz semiaria... Poza tymi konferencjami place co miesiac okolo tysiac dolarow za grupowe dwa programy coachingowe - moimi mentorami sa Armand Morina i Rich Shefren, ktorzy sa takze doradcami takich slaw jak Mark Victor Hanson, Robert Allen... nawet wielki Jay Abraham sie ich radzi!

Nie chce sie chwalic, ale od lat naleze do scislej czolowki internetowych specjalistow - wielu dzisiejszych ekspertow, ktorzy prezentuja swoje programy na tych seminariach to moi byli studenci. Mam zaszczyt blisko przyjaznic sie od lat z najlepszymi marketingowcami na swiecie...

Zalicza sie do moich przyjaciol Michel Fortin, uwazany za najlepszego copywritera w marketingu internetowym - zaczynalismy w sieci w tym samym roku - w 1997...
Jesli tyle wiem, ze sama moge sobie liczyc ponad 500 dolarow na godzine a moj coaching kosztuje w tej chwili 2.500 dolarow miesiecznie, po co mi te szkolenia?

Czemu w dalszym ciagu tyle inwestuje w swoja wiedze? Jak myslisz? Bo nie mam co robic z czasem - albo pieniedzmi? Albo z nudow? - Zareczam cie, ze nie :)

Prawda jest taka, ze swiat sie dzisiaj zmienia jak w kajdoskopie, ciagle sa wypracowywane nowe metody prowadzenia biznesu - bardziej skuteczne niz wczorajsze. Nie dojdziemy tam gdzie chcemy zajsc tymi samymi metodami, ktore nam pozwolily zajsc tu gdzie jestesmy w tej chwili.

Pewnie, ze wiele rzcezy sie nie zmienia - ale sa rzeczy, ktore sie zmieniaja. I ja chcac wiedziec co, zeby pozostac w dalszym ciagu w czolowce liderow. Wsrod tych nielicznych, ktorzy wiedza co jest grane. Nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim po to, zeby moi klienci dostawali ode mnie wiedze z pierwszej reki.

To czego ucze, to nie siodma woda po kisielu. To nie jest cos zaslyszane jednym uchem, albo wyczytane w jakims e-booku - niestety na takiej powierzchownej wiedzy opiera sie wiekszosc trenerow i doradcow.

U mnie mozesz liczyc na wiecej. To co przedstawiam tutaj w blogu, na czatach, albo w Klubie Przedsiebiorcy, to najbardziej skuteczne, sprawdzone i przede wszystkim aktualne i najbardziej dochodowe metody, strategie, pomysly. Opieram sie nie tylko na swoim wlasnym doswiadczeniu, ale takze na doswiadczeniu swoich bliskich przyjaciol i mentorow. Dziela sie oni swoja wiedza tylko z mala grupa zaufanych - mam przywilej byc wrod nich.

Swiat pedzi naprzod. Marketing sie tez zmienia. Szczegolnie w sieci. Cos co bylo skuteczne rok temu - dzisiaj moze byc juz zamierzchla przeszloscia...

Ty tez wiesz, ze sie zmienia, prawda?
Ale co sie zmienia?

Dla niewtajemniczonych jest niemal niemozliwa rzecza dostowac sie do tej nowej rzeczywistosci. Bo to co najwazniejsze jest czesto czyms ukrytym i w ogole niemozliwym do zauwazenia bez testow marketingowyc.

Moim nauczycielem i osobistym mentorem jest Armand Morin, prawdziwa legenda w marketingu sieciowym. Warto sie od niego uczyc - jego sredni dochod z Internetu: 190.000 dolarow tygodniowo...
Mozna sie uczyc na swoich wlasnych bledach, albo wykorzystywac wiedze najlepszych, tych ktorzy stale trzymaja reke na pulsie i chojnie sie dziela swoja wiedza z wtajemniczonymi...

To wlasnie dlatego jezdze na te konferencje. Zeby sie dowiedziec co sie zmienilo. Zeby sie jak najlepiej samej adoptowac do tych zmian. - I po to, zeby sie spotkac z przyjaciolmi. To frajda posiedziec do trzeciej nad ranem w doborowym towarzystwie najlepszych marketingowcow na swiecie. Gdyby nasze rozmowy nagrac - mozna byloby to sprzedac za ciezkie pieniadze (od czasu do czasu tego rodzaju rozmowy zreszta sa nagrywane i sprzedawane za ciezkie pieniadze!)

A w jaki sposob TY poglebiasz swoja wiedze? Od kogo sie uczysz - i skad ci od ktorych sie uczysz biora swoja wlasna wiedze?

Ile pieniedzy przeznaczasz na poglebianie swojej wiedzy?
Ile czasu?

Czy rzeczywiscie to jest dla ciebie wazne?
Czesto ludzie sie oszukuja mowiac, ze cos jest dla nich wazne, ale tak naprawde swoje pieniadze i swoj czas wydaja na cos innego... Czyny, nie slowa swiadcza o tym co dla ciebie naprawde wazne.

Za tydzien mozesz poglebic swoja wiedze za smieszna sume - za jednego dolara mozesz przekonac sie z bliska jak dziala Klub Przedsiebiorcy!
Masz uwage, ktora sie chcesz podzielic? Kliknij ponizej i napisz. Jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane!

2 Komentarze:

At maja 02, 2007, Anonymous Anonimowy napisal...

Witaj Wando,
mam nadzieje, ze za kilka lat po pobycie w Twoim Klubie Przedsiebiorcow bedzie mozna zasluzyc na zrobienie takiego zdjecia z Toba w roli glownej. Coz to bedzie za wspanialy material marketingowy!!!

Dodalbym jeszcze do Twojej wypowiedzi 2 istotne, moim zdaniem, czynniki, a mianowicie czas i korzysci.

Jesli chodzi o czas, to uwazam, ze udzial w wysokiej klasy szkoleniach pozwala bardzo szybko przyswoic sobie wiedze, ktorej nauczenie w klasycznym szkoleniu uniwersyteckim zajeloby kilka miesiecy, jezeli nie lat. Co wiecej, po tym czasie ta wiedza moze juz byc nieprzydatna, bo swiat idzie dynamicznie do przodu, a konkurencja w biznesie nie spi.

Nie wiem, czy Ty to potwierdzisz, ale z mojego, dopiero kilkumiesiecznego, doswiadczenia wynika, ze te wszystkie ciezkie pieniadze wydane na wlasny rozwoj bardzo szybko sie zwracaja. Jeszcze nie mam pojecia o prowadzeniu biznesu, ale przecież widze, ze to jest wspaniala inwestycja finansowa, jezeli zwrot wlozonej kasy juz jest np. po 3 miesiacach.

Bardzo zalowalem, ze nie moglem uczestniczyc w kwietniu w Warszawie w warsztatach Briana Tracy, do czego zachecalas w swoim blogu. Niestety, nie miałem skad pozyczyc 2000 zlotych. Szkoda, ale nie rozpaczam, bo w zamian zapisalem sie na kurs copywriterow u Piotra Majewskiego.

Zdaje sobie sprawe, ze jako inzynier, byly juz inzynier, lepiej posluguje sie mlotkiem niz piorem. Ale skoro wiele razy pisalas, ze copywriting jest tak wazna umiejetnoscia w marketingu internetowym, a nie mozna wykluczyc, ze bedzie jeszcze wazniejsza, dlaczego chociaz nie sprobowac sie w tej dziedzinie podszkolic.

Jak wazny jest udzial w roznych konferencjach, podam taki przyklad. Piotr Majewski zgodzil sie mnie zapisac na ww 2 dniowy kurs copywrigterow "na kreche". Te prawie 700 zlotych jakos przecie w koncu wyscibole.

Czy gdybym przyszedl ot tak "z ulicy" mialbym jakiekolwiek szanse negocjacyjne? Zadnych. Jednak oplacam abonament za jego serwis i poznalem Piotra w czasie konferencji polaczonej z promocja jego ksiazki "Czas na e-biznes", o czym tez, Wando, informowalas w blogu. Tylko dzieki temu bede mogl wziac udzial w kursie.

Przytoczone fakty, moim zdaniem potwierdzaja tylko teze, ze warto inwestowac w dobre szkolenia i inne materiały z tym związane jak ksiązki, CD itp., bo zyskujemy i czas, i wymierne korzysci bardzo szybko.

Pozdrawiam radosnie

Jerzy Kostowski
Lomianki

 
At stycznia 23, 2008, Anonymous Anonimowy napisal...

Witaj Wando,
wczoraj wysłałem Ci dolara. Wciągnij mnie do tego Klubu, tak żebym miał te 5000 dolarów za godzinę. Nie muszę mieć tych szkoleń, bo chodziłem już do szkoły (zawodówka stolarska).
Pozdrawiam

 

Prześlij komentarz

<< Strona Glowna Blogu